IM. WIESŁAWA KOLANKOWSKIEGO
IM. WIESŁAWA KOLANKOWSKIEGO
Wykonawcy:
Legend Trio:
Krzysztof Katana – skrzypce
Monika Krasicka-Gajownik – wiolonczela
Agnieszka Zahaczewska-Książek – fortepian
Repertuar:
Trio fortepianowe, forma powstała w epoce klasycyzmu, a rozkwitająca w romantyzmie i wciąż inspirująca współczesnych twórców, stanowi jedną z najbardziej intymnych przestrzeni spotkania między kompozytorem, wykonawcami i słuchaczami.
Ludwig van Beethoven, pisząc Trio B-dur op. 97 nadał tej formie wymiar monumentalny. Arcyksiążę Rudolf – uczeń i przyjaciel kompozytora oraz zdolny pianista, któremu dedykowany jest utwór, brał udział w jego wykonaniach. Trio „Arcyksiążęce”, przedstawiające syntezę klasycznej równowagi i przedromantycznej ekspresji, powstało w 1811 roku, w tym samym czasie, gdy ujrzały światło dzienne Siódma i Ósma symfonia mistrza z Bonn. Już współcześni uznali go za wzorzec gatunku – nie tylko ze względu na rozmiary i architektoniczną logikę całości, lecz także na pogłębienie środków wyrazu oraz idealne zrównoważenie ról pomiędzy fortepianem, skrzypcami i wiolonczelą. Kompozytor, który coraz mocniej odczuwał wówczas postępującą utratę słuchu, zachował w tej muzyce blask i wiarę w moc muzyki – sztuki, która zaczyna się tam, gdzie kończy się słowo (Heinrich Heine).
Dzieło Aarona Altera, Solar Rays (2015), przenosi słuchacza w świat brzmień współczesnych, otwartych na inspiracje naturą. Urodzony w 1955 roku kalifornijski kompozytor operuje językiem muzycznym przesyconym wpływami jazzu i minimalizmu, w którym energia rytmiczna i świetlistość harmonii przywołują doświadczenie zanurzenia w pulsie wszechświata. Klarowna, a zarazem barwnie zróżnicowana faktura kreuje wizję pełną dynamiki i witalności. Obraz rozchodzących się promieni słonecznych, obejmujący swym blaskiem przestrzeń dźwiękową utworu, urasta do rangi metafory muzycznej ekspansji – rozświetlającej, przenikającej i nieustannie rozszerzającej horyzont percepcji.
Z kolei Trio fortepianowe d-moll op. 63 Roberta Schumanna należy do najbardziej osobistych świadectw romantycznej wyobraźni. Powstało w 1847 roku, w jednym z trudniejszych okresów w życiu kompozytora. Utwór łączy dramatyczną ekspresję z lirycznym ciepłem – od pełnego napięcia Allegra (Z energią i pasją), przez śpiewne i taneczne części środkowe (Żwawo, ale nie za szybko; Powoli, z głębokim uczuciem), aż po burzliwy finał (Z ogniem). Clara Schumann, wybitna pianistka i żona kompozytora, pisała o tym utworze w swojej korespondencji: „Jest pełen życia, pełen ducha i niebywałego piękna”. Dla Schumanna muzyka była językiem duszy, a Trio d-moll pozostaje jednym z tych utworów, w których jej głos rozbrzmiewa najpełniej, wyrażając to, czego nie sposób oddać słowami.